A co Ty robisz ze swoimi zdjęciami?

  W dzisiejszych czasach wszyscy robimy zdjęcia. Aparatami, smartfonami, tabletami, generalnie wszystkim, co akurat mamy pod ręką. Łapiemy ulotne chwile, kiedy jesteśmy szczęśliwi, kiedy w naszym życiu dzieje się coś ważnego, kiedy odkrywamy nowe, niezwykłe miejsca. Pragniemy zachować te szczególne momenty na fotografiach, aby mieć wspaniałą pamiątkę na przyszłość. Ale co dalej dzieje się z naszymi zdjęciami? Gdzie trzymamy zdjęcia? Zgrywamy nasze zdjęcia na dyski komputerów, na pendrivy lub w ogóle zapominamy ich zgrać. Giną nam w całej masie innych zdjęć. Robimy po kilka – kilkanaście identycznych ujęć, żeby zrobić zdjęcie idealne, a potem nie możemy znaleźć czasu, żeby je poddać selekcji. Kiedyś na tygodniowe wakacje zabierało się 2 – 3 klisze po 36 zdjęć i to w zupełności wystarczało. Dziś z tygodniowego wyjazdu przywozimy minimum 1000 zdjęć. Kiedyś wyczekiwaliśmy, aż zdjęcia wrócą wywołane od fotografa, dziś wrzucamy je na nośniki i zapominamy. Raz lub dwa obejrzymy je jeszcze ze znajomymi, których zamęczymy ich ilością, a potem zostawimy, żeby może kiedyś zrobić z nimi porządek.   Zróbmy porządek od razu! Ja sama z wyjazdów przywożę mnóstwo zdjęć, ale żeby się w nich nie pogubić, pierwszą rzeczą, jaką robię jest selekcja. Minimum połowa zdjęć od razu ląduje w koszu. Bo są nie ostre, bo nic szczególnego na nich nie ma, albo nie wyszły jak chciałam. Potem zaczynam drugi sort, a więc powtarzające się ujęcia. Nie mówię oczywiście, żeby zostawić tylko jedno zdjęcie, bo jeśli nam się wyjątkowo podoba to zostawmy 2 lub 3 najlepsze. Na prawdę zbędnych jest nam 10 zdjęć przedstawiających dokładnie to samo.   Najlepsze zdjęcia lądują na papierze I to właściwie najważniejsze, co chcę powiedzieć. Wywołujmy swoje zdjęcia. Te najlepsze i najważniejsze dla nas oczywiście. Nie muszą to być zwykłe odbitki 9×13 czy 10×15, które wkładamy do albumów. W dzisiejszych czasach możliwości mamy naprawdę dużo. Możemy wywołać zdjęcia w stylu retro, które wyglądają jakby były zrobione polaroidem. Idealnie prezentują się w antyramach jako kolaże. Możemy zdecydować się na fotoksiążkę, która idealnie zastąpi album i pomieści tyle zdjęć ile chcemy.   Dlaczego warto wywoływać zdjęcia?   1. Bo jesteśmy sentymentalni Kto z nas nie lubi takich wieczorów w rodzinnym domu, kiedy babcia lub mama wyciągają stare albumy ze zdjęciami i wszyscy razem, przy gorącej herbacie oglądamy rodzinne fotografie? A teraz wyobraźmy sobie, że mama odpala komputer i wszyscy siadają przed monitorem, przeglądając tysiące zdjęć… Traci to urok, prawda? Dla mnie takie rodzinne wieczory są bezcenne. I chciałabym kiedyś też tak usiąść z dziećmi i z wnukami i obejrzeć rodzinne albumy. Chciałabym na emeryturze powspominać, jak szalałam w swojej młodości, ile miejsc odkrywałam, jak kochałam,  jak cieszyłam się życiem i jaka byłam szczęśliwa. To dla takich wspomnień dziś uwieczniamy najlepsze momenty naszego życia. A przecież wspomnienia są bezcenne, warto zachować je na dłużej, nie zgubić w natłoku zdjęć na naszych komputerach. 2. Bo takie zdjęcia zostają z nami na dłużej Komputery, jak inne urządzenia, czasami lubią się popsuć. Pendriv’y bardzo lubią się gubić. Lata mijają, a nośniki danych lubią się zmieniać. Dziś komputery nie posiadają już napędów cd, więc jeśli ktoś przechowuje zdjęcia na płytach za kilka lat będzie miał problem z ich odzyskaniem. Album ze zdjęciami zgubić czy zniszczyć jest naprawdę ciężko. A papierowe fotografie starzeją się z godnością i mogą przetrwać dużo ponad 100 lat. 3. Bo nie zamęczysz przyjaciół Wspólne oglądanie papierowych zdjęć jest dużo szybsze, niż oglądanie zdjęć na komputerze, czy na telewizorze. Kilkaset zdjęć włączonych do oglądania na ekranie to minimum godzina. Naprawdę można się tym zmęczyć. Zdjęcia w albumie obejrzymy przyjemniej w dużo krótszym czasie. 4. Bo to piękne i wartościowe ozdoby Zdjęcia ułożone jako kolaż w antyramie, wydrukowane w szklanej oprawie, lub po prostu jako obrazy, idealnie ozdobią wnętrze naszego domu. Romantyczne chwile z ukochaną osobą, uśmiech dziecka, czy urokliwy krajobraz z wakacji, będą nie tylko piękną, ale również wartościową ozdobą. 5. Bo to idealne prezenty Dla naszych bliskich, dla rodziny i przyjaciół. Fotoksiążka ze wspólnych wakacji, szaleństwami z przyjaciółmi, okazji jest mnóstwo, zdjęć mamy mnóstwo, więc dlaczego nie wykorzystać ich do stworzenia pięknych prezentów. Obraz wnuka dla babci, kolaż polaroidowych zdjęć dla przyjaciela. Mamy tyle możliwości, a taki prezent na pewno wywoła uśmiech na twarzy obdarowanego.     To teraz dajcie znać jak to jest z wami? Macie porządek w swoich zdjęciach? Wywołujecie je, czy jednak zostawiacie na dyskach? Czekam na wasze komentarze.   Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na facebooku.   Podobne