Pijalnia Perłowa – lubelska perełka 16 komentarzy


 

 

Jeśli jesteście fanami dobrego piwa, to podczas pobytu w Lublinie koniecznie musicie odwiedzić to miejsce. Perłowa pijalnia piwa to prawdziwa perełka wśród lubelskich pubów.

Wnętrze

Zawsze kiedy jesteśmy w Lublinie musimy odwiedzić to miejsce. Jest dla nas idealne pod każdym względem. Po pierwsze wystrój, który jest dość awangardowy. Nam od razu przypadł do gustu. Ściany w prosty, ale bardzo ciekawy sposób nawiązują do dawnych wnętrz. Niewielki metraż lokalu został wykorzystany w pełni dzięki najdłuższemu barowi w mieście. Ten owalny bar jest punktem centralnym pubu. W lokalu nie ma stolików, więc możemy zasiadać tylko na barowych krzesłach wzdłuż baru, co tworzy specyficzny, ale wyjątkowy klimat. Lustra na suficie powiększają optycznie przestrzeń. Zdecydowanie to kawał dobrej roboty i pięknego designu. Dzięki układowi baru możemy liczyć na odpowiedni czas reakcji barmana. Jedynym minusem, jest to, że ciężko przyjść tu w większym gronie, ponieważ mogą wystąpić problemy komunikacyjne.

 

 

 

Piwo

Różnorodna gama gatunków piw od jasnych delikatnie orzeźwiających po ciemne mocniejsze. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Nam do gustu najbardziej przypadła tradycyjna Perła Export. Ale jeżeli nie możecie się zdecydować i chcecie najpierw spróbować różnych gatunków – żaden problem. Za 10 zł możecie degustować po 4 dowolne piwa, w małych , uroczych 125 ml kufelkach.

 

 

Kuchnia

Kuchnia na wysokim poziomie. Bardzo ciekawe propozycje jedzenia i przekąsek. Dodatkowo wszystko w bardzo rozsądnej cenie. To było naprawdę pozytywne kulinarne doświadczenie. Warto spróbować tu burgerów i ciasteczek piwnych – są genialne!

Obsługa

Tu kolejny plus. Zawsze właściwe osoby na właściwym miejscu. Za każdym razem obsługa jest bardzo miła, uprzejma i uśmiechnięta. Chętnie opowiada zarówno o samym browarze jak i o każdym z gatunków dostępnych na miejscu piw. Dodatkowo kształt baru sprawia, że od razu widać komu skończyło się piwko i nie trzeba długo czekać na następną kolejkę 🙂

Adres

Perłowa Pijalnia Piwa

ul. Bernardyńska 15A, Lublin

Podsumowując, jeśli będziecie w Lublinie koniecznie odwiedźcie to miejsce. W ciągu dnia z miejscami nie ma problemu, ale na wieczór najlepiej zrobić rezerwację, bo przewija się tu cała masa ludzi. Bywa tam tłoczno, bywa gwarno, ale w takim miejscu piwo smakuje najlepiej. Warto więc spędzić tam trochę czasu!

 

 

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na facebooku.


 

 

 


O mytravelblog

Witaj!
Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • A ja właśnie za jakąś godzinę będę w Lublinie 🙂 może uda się namowic znajomych żeby sprawdzić Twoja recenzje 🙂

  • Klaudia Kubaczyńska

    Ostatnio tam się z chłopakiem wybierałam, ale nie wyszło. Po Twojej recenzji to zdecydowanie muszę tam zajść! Tym bardziej, że mam ochotę na dobrego burgera 🙂

  • Hmm, jestem fanką dobrego piwa, ale Perła zdecydowanie się do takowych nie zalicza. Niemniej, będąc w Lbn odwiedzić wypada. 🙂

    • Mi Perla (ale tylko eksport) smakuje bardzo, bo lubię lekkie, jasne piwa. Ale jest tam tyle gatunków, że na pewno każdy znajdzie jakiś dla siebie 🙂

  • Kasia Stańczyk

    wow! w lublinie nigdy nie byłam, ale chyba wlasnie dalas mi powód żeby sie tam wybrać 😛

  • Zapamiętam na przyszłość, bo póki co nie szykuje się wyprawa do Lublina 🙂

  • Magda

    Jak będę w Lublinie to tam wpadnę.

  • Jak kiedyś będę w Lublinie to sprawdzę 🙂

  • Artur Gasiorowski

    hmm, dlaczego tak mało ludzi w środku? Wiem, to minuta po otwarciu baru 🙂
    Po godzinie 20 nie można tam szpilki wetknąć, trzeba stać i pić piwko co też w tym miejscu ma niepowtarzalny klimat.

  • Artur Gasiorowski

    Ta niepozorna pijalnia piwa ( nie mylić z pubem), to jedno z najbardziej klimatycznych miejsce gdzie piłem piwo.