Nie taki przelot straszny – czyli jak zapewnić sobie komfort w samolocie 64 komentarze


Pierwszym etapem każdej wyprawy jest oczywiście podróż do celu. W zależności od tego, gdzie ten cel się znajduje, jest ona bardziej lub mniej męcząca. Przeważnie jednak dłuży się w nieskończoność. Huk silników, klimatyzacja, mało miejsca – co więc zrobić, aby mimo wszystko czuć się w podróży jak najlepiej.

Komfort w samolocie 1

1. Zapewnij sobie komfort w samolocie

Przede wszystkim załóż WYGODNE UBRANIE. To zdecydowanie poprawi komfort twojej podróży. Luźne, nie krępujące ruchów ubranie, najlepiej założone na cebulkę, buty, które łatwo możesz zdjąć, ciepła bluza (panie również mogą pokusić się o założenie sportowego biustonosza) – i mamy pewność, że nic nas nie będzie obcierać i nie będzie nam ani za zimno ani za gorąco.

Zabierz ze sobą PODUSZKĘ i KOCYK. Przyznam, że z poduszki jeszcze nie korzystałam. Zamiast niej pod głowę upycham bluzę czy kurtkę, co często kończy się bólem szyi. Coraz częściej zastanawiam się nad jej zakupem, bo praktycznie zawsze część lotu przesypiam. Nie wyobrażam sobie jednak lecieć bez kocyka. Małego, cienkiego, który z łatwością zawsze mieści się do wypchanego bagażu podręcznego. Ja po prostu nie potrafię usnąć bez przykrycia, jest mi… jakoś tak dziwnie. Z kocykiem natomiast zawsze zasypiam i przeważnie muszę się nim dzielić z zazdrosną o niego osobą towarzyszącą 🙂

Jeżeli przy starcie czy lądowaniu zatykają ci się uszy ŻUJ GUMĘ, ssij cukierka, albo po prostu przełykaj ślinę. To najlepsze metody na tą niezwykle częstą dolegliwość.

Huk samolotowych silników nie daje ci odpocząć? Miej ze sobą MUZYKĘ. Ale poza swoją ulubioną nagraj sobie również muzykę relaksacyjną. Pomoże ci ona odprężyć się i zrelaksować. Przy takiej spokojnej, wyciszającej melodii z pewnością uśniesz jak dziecko.

Jeśli lot jest długi pamiętaj, żeby raz na jakiś czas przejść się po pokładzie. Zbyt długie przebywanie w pozycji siedzącej powoduje zwolnienie przepływu krwi i może skończyć się obrzękiem stóp i kostek. SPACER pobudzi nasze krążenie.

Wszystko, co będzie nam potrzebne na pokładzie spakujmy w jedno miejsce, najlepiej włóżmy do bagażu w oddzielną TORBĘ. Unikniemy dzięki temu sięgania po bagaż kilkakrotnie, bo na pewno czegoś zapomnimy wyjąć. A jeśli wszystkie rzeczy będziemy mieli spakowane w torebkę – nie będą nam się „walały” po stoliku, po kolanach, po podłodze i po współpasażerach 🙂 

2. Zadbaj o odpowiednie nawilżenie

Suche, klimatyzowane powietrze w samolocie to dla naszej skóry duży problem. Robi się szara i sucha, wysuszają nas się także oczy i nos. Jak tego uniknąć? Nawilżać, nawilżać, nawilżać!

Koniecznie pij DUŻO WODY zarówno przed jak i w trakcie lotu. Na twarz nałóż KREM NAWILŻAJĄCY. Dziewczyny, zróbcie lekki makijaż i użyjcie kosmetyków mineralnych. Mocno kryjący podkład może po prostu „spłynąć”.

Zabierz ze sobą BALSAM DO UST na spierzchnięte wargi oraz KREM DO RĄK. A jeśli wysuszają Ci się oczy i nos zaopatrz się też w KROPLE DO OCZU i SPRAY DO NOSA. Po takiej dawce nawilżaczy klimatyzacja nie będzie już naszą zmorą 🙂

3. Nie daj się nudzie

Samolot leci i leci, czymś trzeba się więc zająć, żeby czas tak się nie dłużył. Pamiętaj, żeby zabrać ze sobą KSIĄŻKĘ lub PRASĘ. Albo nagraj sobie jakiś FILM. Tylko nie zapomnij o power banku 🙂 Jest tyle rzeczy, które można zrobić na pokładzie. Możemy poczytać przewodnik o miejscu, do którego się wybieramy, żeby poznać je jeszcze lepiej. Możemy nadrobić zaległości w pracy. Możemy też zająć się planowaniem następnych podróży. Zastanów się tylko wcześniej co mógłbyś robić, żeby zabrać z domu potrzebne materiały.

4. Metoda na głoda

Zabierz ze sobą także NAPOJE I PRZEKĄSKI. Bo po co wydawać na nie fortunę w samolocie? Wierzcie mi, że jak zapomnimy zabrać własnego jedzenia będzie nas bardzo kusiło, żeby coś jednak kupić.

Stosując się do tych punktów żadna podróż mi nie straszna. Nie nudzę się, czas mi się nie dłuży, śpię spokojnie, a po wyjściu z samolotu wyglądam prawie tak jak do niego wsiadając 🙂

Komfort w samolocie

Oczywiście większość z powyższych porad ma zastosowanie w przypadku tanich linii lotniczych. W liniach regularnych dostaniemy zarówno jedzenie, jak i system rozrywek na pokładzie, a także poduszkę i kocyk. A wtedy możemy tylko cieszyć oczy widokami i o nic się nie martwić 🙂

komfort w samolocie 3

A wy jakie macie sposoby, żeby uprzyjemnić sobie podróż i zwiększyć komfort w  samolocie? Co waszym zdaniem powinno jeszcze znaleźć się na liście? Koniecznie dajcie znać w komentarzach 🙂


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na Facebooku.


 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


O mytravelblog

Witaj! Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • Mój komfort chyba niestety nigdy nie nastąpi. Nie znoszę latać i nie potrafię z tym walczyć. Za kilka dni czeka mnie kilkunasto godzinny lot ,a ja już nie sypiam po nocach…Za każdym razem jest to samo. Zazdroszczę pozytywnego podejścia:)

    • Trzeba myśleć pozytywnie 🙂 to przecież najbezpieczniejszy środek lokomocji… Będzie dobrze 🙂

  • Uwielbiam podróżować samolotem, właściwie napisałaś wszystko w tym temacie. 🙂

  • Ostatnio leciałam pierwszy raz w daleką podróż, gdzie w samolocie zaserwowano nam posiłki, napoje bez ograniczeń i oczywiście masa filmów do oglądania. Z takim zestawem, to ja mogę podróżować! 🙂

    • no tak, tu bardziej pisałam o tanich liniach 🙂 w regularnych serwują oczywiście normalne jedzenie i rozrywkę 😉

  • Świetny wpis książka lub sen to mój sposób na nudę podczas podróży no i oczywiście druga połówka obok 🙂

    • no wiadomo, z drugą połówką nie może być nudno 😉

  • W zasadzie wyczerpałaś temat. Ja ostatnio w ramach oszczędności miejsca zamieniłam papierowe książki na aplikacje w telefonie w której mam dostęp do biblioteki i audiobooków. Oczywiście działają też w trybie samolotowym. A no i jeszcze gry na komórkę np sukoku. Też lubię się tym bawić w samolocie. Najbardziej lubię jednak dalekie loty gdzie spokojnie oglądam sobie w tym czasie kilka filmów.

    • oczywiście, książki w formie audiobooków są rewelacyjne bo nie zajmują miejsca 🙂 O sudoku nie pomyślałam, a uwielbiam takie gry. Świetne podpowiedzi, wiele osób skorzysta… ja na pewno 🙂

  • Zawsze lubiłam latać samolotem, do czasu… Teraz podróżuję z moją córą i choć nie sprawia problemów, to ja jestem cały czas nią zajęta i nie cieszę się już tak lotem 😉 Amelia ma już ponad 3 lata, a swój pierwszy lot miała mając niespełna roczek. Muszę być wyposażona w zabawki, książeczki i inne gadżety 😉

    • No tak, latając z dzieckiem nie ma mowy o nudzie bo cały czas trzeba dbać o to, żeby dziecko się nie nudziło 🙂 Super, że rośnie mała podróżniczka 🙂 Pozdrowienia dla was serdeczne!

  • ja ze względu na długość nóg, w tanich liniach nigdy nie odpoczne 🙁
    a co do picia to nie wolno wchodzić ze swoim, chyba że kupie na lotnisku a tam tez drogo :/

    • Drogo ale i tak taniej niż w samolocie. Po butelce wody można kupić 🙂

  • Uwielbiam latać, ale ten pomysł z własną muzyką to niestety nie dla mnie. Na wysokości tracę jakieś 60% słuchu i żadne żucie czy ssanie mi nie pomaga. Nie słyszę i już. Na moje szczęście tak lubię się gapić przez okienko, że i kilka godzin lotu mija mi raz-dwa.
    O ile mam miejsce przy oknie, ma się rozumieć.

    • Oj to nie dobrze… sądziłam, że to każdemu przechodzi prędzej czy później. Mi się w ogóle nie przytykają z kolei. Życzę, w takim razie, żebyś zawsze miał miejsce przy oknie! 🙂

  • Dla mnie latanie to czysta przyjemność i po prostu ogromna ekscytacja 🙂 Za to mój mąż bardzo tego nie lubi. Twoje rady zdecydowanie mu pomogą 🙂

    • Bardzo się cieszę… mój narzeczony też miał z tym problem 🙂

  • O, całkiem przez przypadek natrafiłem na tekst, który mi się przyda, bo – może to dziwne w dzisiejszych czasach – mam przed sobą swój pierwszy lot samolotem. A więc dziękuję za wskazówki i na pewno przed wylotem zajrzę tu jeszcze raz 🙂

    • Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc 🙂 Latanie jest super! Przyjemnej podróży życzę 🙂

  • Dla mnie komfort podczas lotu to miejscówka przy oknie. To jedyne miejsce gdzie udaje mi się skutecznie usnąć. 🙂

    • Przy oknie najwygodniej wiadomo.. jest o co się oprzeć no i widoki można podziwiać 🙂

  • Uwielbiam latać i staram się być zawsze dobrze przygotowana do każdej podróży. Dobra książka, trochę muzyki a na dłuższe trasy… jakiś drink. 🙂

  • Dziękuję Ci za pomocne rady. DLa mnie zawsze jednak podróż samolotem to niestety stres.

    • Olu, niestety wiem, że dla niektórych lot samolotem to ogromny stres. Nie wiem jak sobie z tym poradzić… W każdym razie mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się go pokonać 🙂

  • Jeszcze nie podróżowałam samolotem, a więc na przyszłość się przyda wpis. Super napisany. 🙂

  • Ostatnie zdjęcie bardzo magiczne. 🙂
    Mam problem, aby wsiąść do samolotu, nogi mi drżą, ale później już jakoś jest ok. 🙂
    Za bardzo lubię podróżować, aby mój lęk wysokości miał mnie pokonać. 🙂

    • Dziękuję! I gratuluję nastawienia, świetne podejście 🙂

  • Dziękuję 🙂

  • uwielbiam latać 🙂 w przeciwieństwie do mojego biednego męża 😉 ostatnio ciągle myślę o tym, żeby się wyrwać i choćby na kilka dni polecieć w jakieś miejsce..

    • Uwielbiam krótkie weekendowe tripy, zwłaszcza, że ceny biletów bardzo często są genialne 🙂

  • Na szczęście zasypiam natychmiast 🙂 ewentualnie miłe towarzystwo i pogaduchy. Czas leci niesamowicie szybko wtedy. Pierwszy raz w samolocie był niesamowitym przeżyciem, a potem to i przy starcie można drzemkę uskuteczniać 🙂

    • Ja przesypiam średnio 2 – 3 godziny… a jeśli lot jest długi to czasem nie wiedziałam co ze sobą zrobić… teraz wcześniej o tym myślę i jestem dobrze przygotowana 🙂

  • Kocyk w samolotach się dostaje 🙂 przynajmniej w większości przypadków. Ja mam zawsze problem z cerą po wylądowaniu (gdy mam za soba 20h podróży), nie mogę się doprowadzić do porządku przez kilka dni.

    • W tanich liniach nie dadzą 🙂 moja cera też taka była jak używałam za mocnych kosmetyków. Mineralne się u mnie sprawdzają 🙂

  • Mnie chyba nic nie przekona, bo nie znoszę latać samolotem, boję się po prostu i zawsze siedzę jak na szpilkach. Mieszkam we Włoszech i kiedy wybieram się do Polski samolotem, odlatuję z Bergamo i na szczęście lot trwa tylko półtorej godziny, gdyż więcej bym nie zdzierżyła. Mam dwójkę małych dzieci i podróżowanie z nimi to jeszcze większy koszmar dla mnie- młodsza co prawda jeszcze nie miała okazji latać, ale ze starszą już byliśmy w kraju i niezbyt miło wspominam lot. Jeśli tylko mogę, wybieram auto, ponieważ na samą myśl o samolotach dostaję gęsiej skórki. Co jakiś czas powtarza się u mnie sen ze spadającym samolotem, oczywiście ze mną na pokładzie…

    • Mi też często zdarzają się sny, że samolot spada… nie taki w którym siedzę ale, że gdzieś nie daleko mnie. Tylko to chyba zasługa maniakalnego oglądania serialu katastrofy w przestworzach. Oczywiście, nie będę Cię przekonywać do prób pokonania strachu i pokochania latania, za to życzę Ci wielu wspaniały podróży transportem naziemnym 🙂

  • Polecam bo wrażenia, zwłaszcza za pierwszym razem, niesamowite 🙂

  • dziękuję 🙂

  • Ola

    Ej, latałam różnymi liniami i choć zawsze dostawałam jakieś przekąski i picie, to nigdy jeszcze nie pożyczono mi kocyka i poduszki :/ A zawsze żałuję, kiedy nie zabiorę ze sobą czegokolwiek do przykrycia się, bo nie potrafię zasnąć bez dodatkowego okrycia. Ja często oglądam jakiś film na laptopie albo słucham audiobooków 🙂

    • Mam tak samo… nie ma przykrycia, nie śpie 🙂 Dlatego kocyk biorę swój, najpierw tylko staram się w necie sprawdzić, czy może jednak dają 🙂 A luksus jedzenia i picia to tylko w liniach rejsowych.. w tanich bierzemy kanapeczki 🙂 Ja też uwielbiam właśnie oglądać filmy, ale książki targam tradycyjne 🙂

  • Dla mnie jest tylko jeden prawdziwy problem podróżowania samolotem – mało miejsca na nogi i nieubłagana bliskość obcych ludzi. Ale na to raczej wiele nie poradzę… 🙁

  • Mam lęk wysokości, więc choćby skały sr.ały to niestety nie przekonam się do latania i zawsze będę się spinać 🙁

    • Ja nie będę przekonywać oczywiście.. na szczęście można i naziemnie podróżować 🙂

  • Bez kocyka ani rusz 😉

  • Polecam poduszkę, warto w nią zainwestować. Ja mam taką którą się pompuje, więc właściwie nie zajmuje mi za dużo miejsca, a na pokładzie samolotu jest na prawdę przydatna 🙂

    • O no to taka byłaby świetna bo w każdy bagaż by się upchala 🙂 koniecznie sobie taką sprawie

  • Marlena I Bogate Myśli

    Dawniej zawsze zabierałam ze sobą książkę, albo spałam w trakcie lotu – teraz latam z trzyletnim synkiem 😉 O nudzie i siedzeniu w miejscu mogę sobie pomarzyć, zabawki czy jedzenie cały czas w ruchu – a jak nie to trzeba się przejść po samolocie 😀

    • Ale wtedy same plusy – mama się nie nudzi a synek zadowolony 🙂

  • Do Twojej listy ja dorzucam to co zawsze ze mną podróżuje, czyli robótka i druty albo szydełko. Nawet najfajniejsza książka może się znudzić podczas długiego lotu albo skończyć. Osobiście preferuję czytnik do samolotu, więc jest wybór lektur 😉

    • Asiu a nie ma problemu z wniesieniem drutów czy szydełka na pokład?
      Ja zawsze biorę jeszcze gazety w razie czego 🙂 a jak mi się znudzi to włączam jakiś film, ale chyba muszę pomyśleć o czytniku 🙂

      • Do tej pory nigdy nie miałam z tym problemu. Jedyne co, to zawsze biorę plastikowe szydełko, a druty drewniane, żeby w razie problemów wyrzucić je bez żalu (ze względu na cenę). Lepsze pakuję w nadawany bagaż o ile taki posiadam. Myślę, że to czy zostaniemy z tym wpuszczeni czy nie zależy już od samych pracowników 😉

        • To na pewno 🙂 Ale dobrze wiedzieć, że można je wnosić, bardzo dziękuję 🙂

  • jakie przekąski zabierasz ze sobą na długi lot?

    • Bardzo różnie, na ogół to jakieś małe kanapeczki tylko staram się, żeby składniki były bezzapachowe 🙂 sałatki w plastikowym pojemniku, owoce, ale takie, które nie ciekną, marchewkę dość często 🙂 no i zdarzają się też oczywiście słodkości, a ostatnio mój narzeczony wziął sobie chipsy i o mało mu paczka nie wybuchła, tak się napompowała przy starcie 🙂 lubię też coś pochrupać – orzeszki albo słonecznika.

  • Nie przepadam za lataniem. Przy starcie i lądowaniu zawsze dopada mnie paniczny strach. W listopadzie czeka mnie krótki urlop i ten wpis jest dla mnie jak znalazł. Z pewnością zastosuję się do niektórych porad cele poprawienia komfortu lotu.

  • Nie znoszę latać, a latam 2-3 razy w roku. Nie potrafię się skupić na niczym innym poza faktem, że lecę, że trzęsie lub nie trzęsie. Przy zatykających się uszach pomaga również trzymanie ust otwartych – jeżeli akurat nie ma cukierków, gum a w ustach sucho 🙂

    • Wypróbuję to otwieranie ust na koledze, który ma problem właśnie z zatkanymi uszami przy starcie. Dziękuję za poradę 🙂

  • Super post, niedługo lecę z Bristolu do Berlina i chyba po raz pierwszy spróbuję wyruszyć z kocykiem, pomimo, że podróż nie jest taka długa 🙂 ja jeszcze czasami biorę ze sobą maseczkę do spania na oczy, nie wiem czemu, ale nie umiem zasnąć jak mi słonće daje po oczach!

    • Super pomysł z tą maseczką! Na pewno spróbuję kolejnym razem 🙂