Pola Elizejskie, Łuk Triumfalny i La Defense – sprawdź, co w Paryżu może Cię rozczarować! 33 komentarze


Kolejny piękny poranek budzi nas w Paryżu. Coraz bardziej przyzwyczajam się do takich początków dnia. Kolejki do piekarni, wspaniała kawa i pyszne croissanty. Może i nie jest to największe i najbardziej sycące śniadanie, ale potem skutecznie to nadrabiam grzesząc makaronikami :)

1

A później przed nami, tradycyjne już, długie spacery i odkrywanie najciekawszych i najbardziej popularnych atrakcji miasta.

Pola Elizejskie

 

I tak docieramy do Champs Elysees, czyli najbardziej znanej w Paryżu, prawie 2- kilometrowej alei. Zawsze myślałam o niej jako o jednej z najdroższych i najbardziej „ekskluzywnych” ulic. Pełna drogich sklepów, butików takich marek jak Louis Vitton, perfumerii, salonów samochodowych, min. Ferrari i restauracji. Francja – elegancja.

A kiedy do niej w końcu dotarliśmy, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia. Pola Elizejskie to aleja wiecznie zakorkowana, głośna, zaśmiecona i brudna. Moje pierwsze paryskie rozczarowanie. Nie mogłam uwierzyć, że to właśnie tutaj znajdują się najdroższe nieruchomości w Europie. Mam świadomość, że to olbrzymie miasto i korki być muszą… Ale kto chciałby mieć mieszkanie z widokiem na walające się po ulicach śmieci? O Paryżu generalnie nie można powiedzieć, że jest czystym miastem, ale to, co działo się na Polach Elizejskich, naprawdę ciężko sobie wyobrazić.

Gdyby nie, znajdujący się na końcu alei, Łuk Triumfalny, to odwróciłabym się na pięcie i poszła w drugą stronę. Zupełne przeciwieństwo Montmartre, które, pomimo tego, że również było głośne, że również nie było najczystsze, to jednak czarowało swoim klimatem. Tu czar prysł. Zupełnie inna bajka.

Pola Elizejskie

Łuk Triumfalny

 

Paryski Łuk Triumfalny z kolei myślę, że powinien zobaczyć każdy. Znajduje się na Placu Charles’a de Gaule’a, zwanym również Placem Gwiazdy. Imponujący i majestatyczny. Zajmujący, pod względem wielkości, drugie miejsce na świecie.

Łuk Triumfalny zrobił na mnie ogromne wrażenie. Żadne zdjęcie nie oddaje w pełni jego wielkości. Monumentalny, efektowny, bogato zdobiony przez rzeźby i płaskorzeźby.

Łuk Triumfalny w Paryżu My Travel Blog

6

7

Jeżeli tak jak ja, uwielbiacie kolekcjonować zapierające dech w piersi widoki, to koniecznie musicie wejście na taras widokowy. Roztacza się stąd piękna panorama Paryża. Podziwiamy Wieżę Eiffla, La Defense, Sacre Coeur i gwieździście rozchodzące się tutaj aleje. Widoki zjawiskowe, warte pokonania blisko 250 schodów.

8

9

10

Wejście na taras widokowy jest płatne. Bilet kosztuje 9,5 EUR (ulgowy – 6,5 EUR). Godziny otwarcia:

  • od 01.04 do 30.09 : 10:00 – 23:00

  • od 01.10 do 31.03 : 10:00 – 22:30

La Defense

 

Metrem dojeżdżamy do biznesowej dzielnicy Paryża – La Defense. To tam swoje siedziby mają największe francuskie firmy. Taki to troszkę warszawski mordor w wydaniu paryskim 🙂

Na pewno nie da się przejść obok La Defense obojętnie. To zupełnie inne oblicze Paryża. Dzielnica pełna awangardowych kształtów, niekonwencjonalnych rzeźb i innowacyjnych fontann. Szklano – betonowa, surowa architektura, dla której tłem jest błękitne niebo. Wyjątkowo kontrastująca z zabytkowym miastem.

Warto tu odpocząć chwilę po całodniowym zwiedzaniu. Usiądźcie więc na schodach Grande Arche i popijając kawę podziwiajcie wspaniałe zachody słońca.

11

12

13

La Defense Paryż My Travel Blog

15

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na Facebooku.



O mytravelblog

Witaj!
Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • Paryż jak każde duże miasto ma swoje uroki oraz mroczne strony. Jednak jako całokształt myślę, że jest wspaniały i łatwo ulec jego czarowi:).

  • Dominika

    Pięknie nigdy nie byłam w Paryżu, ale myśle, że mogłabym się w nim zakochać 🙂

  • To miasto ma „coś w sobie”, ale mam trochę inne wspomnienia. Pola Elizejskie kojarzę wieczorową porą i wydały mi się magiczne, zaś La Defense mnie przytłoczyło. To zdecydowanie moje klimaty, za surowo i „zimno”. Najmilej wspominam Montrmartre, uwielbiam takie miejsca…
    Nie kojarzę brudu większego niż w Polsce, a w porównaniu z Rzymem to Paryż był czyściutki 😉

  • Widok z Łuku Triumfalnego jest niesamowity, zrobił na mnie olbrzymie wrażenie, tak samo jak La Defense, które wygląda jak zachodnie miasto całkiem niepodobne do większej części Paryża.

  • No ładnie. Postarałaś się, że moja połówka molestuje mnie na kolejny wypad do Paryżewa. (Swoją drogą Paryż jest jedną z nielicznych miejscowości, którą uwielbiam).

  • Uwielbiam Paryż i widziałam wszystkie z tych miejsc. La Defense polubiłam. Łuk Triumfalny również. O dziwo nawet Pola Elizejskie przypadły mi do gustu. Widziałam je i za dnia. I w nocy. Obie formy polubiłam, ale to wydanie nocne bardziej. Te wszystkie światła samochodów, a nawet tłumy ludzi podczas świątecznego jarmarku. Wszystko mi się wówczas podobało. Chętnie raz jeszcze bym się tam wybrała 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • malgorzata.rej

    wow, wspaniała baza inspiracji 🙂

  • Paryż jest na mojej wiosennej liście weekendowej na przyszły rok, muszę koniecznie wspiąć się na ten taras widokowy na Łuku i zobaczyć, czy dam radę pokonać lęk wysokości 🙂 No i te makaroniki <3

  • Chciałabym zwiedzić Paryż 🙂 Rzeczywiście z Twoich opowieści Pola Elizejskie nie zachęcają, ale łuk już bardzo 🙂 Może kiedyś uda mi się zobaczyć to wszystko na własne oczy 🙂

  • Bardzo żałuję, że w Paryżu byłam zaledwie jeden dzień, choć Francję znam i kocham, tak jak język francuski. Może uda mi się wyskoczyć w kolejnym roku na weekend 🙂

  • A ja nie chcąc urażać żadnego fana Paryża przyznam, że nigdy mnie to miasto nie pociągało. Może gdybym je odwiedziła zmieniłabym zdanie, ale zawsze wydaje mi sie takie ponure i sztywne. Poza tym ze względów wiadomo jakich najzwyczajniej bym sie bała…

  • Chętnie bym się wybrała do Paryża, aczkolwiek teraz trochę się boję, że nie wróciłabym w jednym kawałku.

  • Nie jestem pewna, czy by mi się tak spodobało, ale z drugiej strony jakoś głupio nie zobaczyć choć raz w życiu, zwłaszcza że loty z Polski można złapać za 40 zł. 🙂

  • Fru

    Paryż wciąż przede mną. Miałam lecieć w tym roku ale jak to zwykle bywa czekałam na koleżankę, która NA 100% LECI i bez niej lecieć po prostu nie mogę. No i mamy grudzień a Francja wciąż przede mną 😉

  • Szłamm kiedyś Polami Elizejskimi, gdy były zamknięte dla ruchu, z okazji przygotowań do święta Bastylii. Niesamowite to było. Cisza, spokój, w duszy mi grała piosenka Joe Dassina Aux Champs-Elysées, jeden z piękniejszych momentów w zyciu. Szłam środkiem ulicy, a potem niestety wszystko wróciło do normy. Ale i tak kocham to miasto

  • Zazdrszczę, byłam kiedyś na wycieczce szkolnej w Paryzu, ale przez czas uciekają wspomnienia i nie byłam nastawiona tak by z tego dużo wyciągnąć :p

  • Oj w Paryżu wiele rzeczy potrafi rozczarować. Tłumy ludzi na ulicach i w metrach, korki na drodze i wszechobecny syf. A słynne hasło Francja elegancja nie istnieje już od dawien dawna…

  • Jak mi ktoś proponuje spacer po Champs Elysees, to mówię nie, dziękuję. To jest chyba najgorsza ulica w całym Paryżu albo ja już jestem taka zblazowana faktem, że mogę tam pojechać, kiedy tylko zechcę. Jeśli chodzi o mieszkania na tej ulicy, to takich jest bardzo niewiele. Większość tych pomieszczeń to biura firmowe, ewentualnie górne partie są zamieszkane, ale tak jak piszesz, kto by tam chciał w tym ciągłym hałasie mieszkać?
    La Defense to też nie moja bajka, chociaż zdecydowanie robi wrażenie i warto ten inny Paryż zobaczyć 🙂

  • Uwielbiam Paryż <3

  • Paryż to cudowne miasto!

  • Ola

    Świetne zdjęcia, przyjemnie się je ogląda 🙂 A co do Paryża i różnych rozczarowań jak na Polach Elizejskich, to ja się zastanawiam zawsze, jak można się aż tak zachwycać Stambułem 🙂 No fajnie, historyczna część nie jest zła, ale im dalej od niej, tym gorzej – z drobnymi wyjątkami, oczywiście 😉

  • Natalia

    Każde wielkie miasta mają swoje plusy i minusy, byłam w Paryżu dwa lata temu na 3 dni, nie oczarował mnie tak jak Rzym, ale na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę, aby na spokojnie go zobaczyć 🙂
    http://www.pestkizarbuza.blogspot.com

  • Cudowne miasto i piękne zdjęcia!

  • Korki… uroki życia w dużym mieście.
    A zdjęcia – cudne, jak zawsze – nawet z tym korkiem 😉

  • Marcelina Kędzierska

    Marzę o podróży do Paryża. Nigdy tam nie byłam, ale już tyle się naczytałam i naoglądałam, że czasem mam wrażenie, że znam to miasto lepiej niż swoje własne 😉

    http://www.simplylife.pl

  • Jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;-). Mieszkam w Nicei i mi Paryż objawił się jako miasto niezwykle czyste i zadbane. Po obsianej psimi kupami i śmierdzącej Nicei czułem się w Paryżu niemalże sterylnie ;-).

  • Pola Elizejskie bardzo nie rozczarowały – tłumy, brud i pełno remontów. Za to Łuk Triumfalny i widok z niego robią wrażenie <3

  • Łuk Triumfalny również mnie zachwycił ! Ma tyle pięknych szczegółów 🙂 Na tarasie widokowym nie byłam – była spora kolejka, a w Paryżu byłam zaledwie 4 dni, więc chciało się jak najwięcej zobaczyć. Jak widzę po zdjęciach – widok faktycznie zapiera dech w piersiach 🙂

  • Podoba mi się opis Paryża z Twojej perspektywy. Ja tam byłam tylko przejazdem ale jak będę miała zamiar się tam wybrać, to wtedy wrócę do Twojego tekstu. Pozdrawiam.

  • La Defense podobało mi się chyba najbardziej z całego Paryża, który sam w sobie podobał mi się średnio, ze wskazaniem na wcale. Ale ja mam architektoniczne zboczenia i to pewnie dlatego 🙂

  • Danuta Kitowska

    W Paryżu są miejsca piękne (i to na pewno nie podlega dyskusji 😉 ) ale ja już dawno wybrałam nad paryski czar – urok podparyskiej prowincji 🙂