tryb automatyczny w aparacie
FOTOGRAFIA

Dlaczego nie warto korzystać z trybu auto

 

 

Początkujący miłośnicy fotografii najczęściej zaczynają swoją przygodę z aparatem, korzystając z trybu auto. Ja także od tego zaczynałam i chyba nie znam nikogo, kto od razu rzucił się w tryb obsługi manualnej aparatu. W końcu aparat lepiej dobierze za nas parametry. To niestety nie do końca prawda i uważam, że im szybciej się z niej zrezygnuje tym lepiej. W końcu wystarczy skupić się na ustawieniu jedynie trzech parametrów,  co na prawdę nie jest takie trudne i o czym więcej możecie przeczytać tutaj. Poznajcie więc powody, przez które myślę, że porzucenie trybu automatycznego to najlepsze, co możecie dla swoich zdjęć zrobić.

Błędna ekspozycja i szumy

Jak aparat w trybie automatycznym ustawi ekspozycję? Ustawi ją tak, jak sam wyliczy. Nie oznacza to oczywiście, że będzie poprawna. Raz coś prześwietli, raz niedoświetli. Nie mówiąc już o tym, że zawsze ustawi najwyższe dopuszczalne ISO, co oznaczać może, że wasze zdjęcia będą zaszumione.

Rozmycie tła

Aparat w trybie automatycznym, ustawia przysłonę tak, aby zdjęcie było jak najlepiej doświetlone. Na żadnym zdjęciu z tym parametrem nie możemy samodzielnie ustalić, jaką głębię ostrości chcemy uzyskać. W końcu aparat wie wtedy lepiej.

Lampa błyskowa

Aparat w trybie auto w większości przypadków robienia zdjęć wieczorami, zamiast wydłużyć czas naświetlania, włącza po prostu lampę błyskową. Nie mamy zatem żadnego wyboru i raczej zdjęcia nocne będą dalekie od oczekiwanych. Co innego, gdy robimy portret pod słońce i chcielibyśmy doświetlić pierwszy plan. Wtedy aparat raczej nie chętnie daje nam automatycznie lampę błyskową.

Ustawienie ostrości

Tryb automatyczny bardzo często ma predyspozycję do błędnego ustawienia punktu ostrości. Zwłaszcza jeśli chodzi o zdjęcia robione w pełnym słońcu, trzeba się trochę namęczyć, aby w pełni ostre było dokładnie to, czego oczekujemy.

Brak postępów w nauce

Nie oszukujmy się – skoro aparat robi wszystko samemu to po co uczyć się czegoś więcej. Trzymania aparatu w ręku jest wtedy jedynym wysiłkiem. Ale wierzcie mi, że zobaczycie różnicę między zdjęciami z trybu automatycznego, a tymi z manualnego. Zresztą na początek możecie zacząć od nauki trybów półautomatycznych, które i tak są o niebo lepsze od zielonego Auto. To naprawdę nic trudnego i już pierwszego wieczoru nauki zaczniecie pojmować o co w tym wszystkim chodzi. A jeśli jeszcze nie do końca jesteście pewni, czy jest aby na pewno taka różnica między trybami, myślę, że najlepiej pokazują ją poniższe zdjęcia. Pierwsze zrobione w trybie Auto, drugie w trybie M. Widać różnicę? 😉

 

tryb automatyczny w aparacie

tryb automatyczny w aparacie

 

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na Facebooku.


 

 

  • Od dłuższego czasu staram się korzystać z manualnego trybu 🙂 wychodzi raz lepiej raz gorzej, ale wiem, ze do auto już nie wrócę 🙂

  • Od kilku lat staram się nie używać tego trybu, chyba że są jakieś trudne warunki, a nie mam wiele czasu na własne ustawienia.

  • Roksana Jurga-Kasprzyk

    Temat na czasie u mnie 🙂 właśnie jestem po kursie obsługi technicznej lustrzanki żeby właśnie trybu auto nie używać

  • Wow, mega różnica! Ja raczkuję sobie w trybie manual i bardzo to lubię, chociaż czasem jest więcej irytacji, niż zachwytu. Moje najlepsze zdjęcie na manualu to zorza polarna (bo podpatrzyłam w internecie, jakie są poprawne ustawienia). Pozdrawiam! 😀

  • powoli będę rezygnować z tego trybu, ale w fotografii zdecydowanie raczkuję..jeszcze 🙂

  • Holly Lu

    Mam tak dobry aparaty, że nie chce mi się rezygnować z auto. Robię zbyt dużo zdjęć, żeby bawić się w ustawianie. Może kiedyś.