Huawei P10 – moja opinia i test aparatu 39 komentarzy


 

W zeszłym roku weszłam w posiadanie smartfona Huawei P10. Muszę powiedzieć, że nigdy nie lubiłam robić zdjęć telefonem, jednak ten typ koniecznie musiałam przetestować. I już po kilku pierwszych zdjęciach pokochałam ten telefon miłością wielką. Postanowiłam więc podzielić się z wami tym, dlaczego myślę, że P10 to jeden z lepszych smartfonów do fotografii na rynku.

Huawei P10 – opinia

Na Huawei P10 patrzę z perspektywy entuzjasty fotografii, nie będę omawiać więc technicznych aspektów tego smartfonu (procesora, pamięci RAM, żywotności baterii, ekranu, systemu operacyjnego itp. – chociaż nimi również jestem zachwycona). Moje zainteresowanie koncentruje się wyłącznie na możliwościach aparatu Huawei P10. Chociaż nawiasem mówiąc, uwielbiam także design tego telefonu.

5 powodów, za które uwielbiam Huawei P10

1) Wspaniale rozmyte tło

Wszystko co słyszałam w reklamach to święta prawda – P10 robi portrety jak profesjonalista. Do tej pory podchodziłam sceptycznie do portretów robionych smartfonem, ale ten telefon zupełnie zmienił moje zdanie na ten temat. Wszystko to za sprawą pięknie rozmywanego tła zarówno przez tylny, jak i przez przedni aparat. Dodatkowo mamy możliwość genialnego upiększenia fotografowanej osoby, dzięki specjalnemu trybowi w bardzo szerokiej skali – od 1 do 10.

2) Zdjęcia czarno – białe

Leica, znana ze wspaniałych zdjęć monochromatycznych, wspaniale dała radę i w smartfonie. Zdjęcia czarno – białe to istna poezja. Posiadanie smartfona z podobną technologią to wspaniała sprawa dla miłośników czarno-białych ujęć. Huawei P10 zapewnia zdjęcia, które wykazują większą ostrość, głębię i wyrazistość, zachowując wysoki poziom wdzięku, jeśli chodzi o przejścia od cieni do świateł. Jeśli nie odkryłeś jeszcze świata fotografii czarno-białej, Huawei P10 będzie dobrym powodem do rozpoczęcia, a ja gwarantuję, że od razu będziesz zauroczony tym trybem.

3) Wspaniała jakość zdjęć

Zauważyłam, że zdjęcia zrobione za pomocą Huawei P10 nadają się do użytku zaraz po zgraniu ich z telefonu, bez potrzeby zbytniego podkręcania. Balans bieli jest zwykle na miejscu, z tendencją do cieplejszych barw. Być może ostrość jest delikatnie zawyżona, ale można ją stonować w ustawieniach. Bardzo ważne jest, aby mieć doskonały obraz z aparatu, bo nie warto jest poświęcać zbyt wiele czasu na retuszowanie zdjęć. Lepiej spędzać go, ciesząc się fotografowaniem.

4) Tryb profesjonalny

Jeśli lubicie maksymalne wykorzystanie możliwości aparatu, z pewnością zadowoli was tryb pro. W trybie tym możecie mieć pełną kontrolę nad parametrami, takimi jak czas otwarcia migawki, czułość ISO czy balans bieli. Możecie nawet ręcznie ustawić ostrość. Dostępne jest również fotografowanie w formacie RAW, co jest dla mnie bardzo ważne.

5) Wspaniałe kadry nocne

Dla wszystkich, którzy dopiero opanowują tryb profesjonalny, Huawei zadbał o tryb nocny. Umożliwia on każdemu wykonanie wspaniałych fotografii nocą. Oczywiście niezbędny będzie przy tym statyw, za to zdjęcia jakie możecie nim zrobić są genialne.

 

Huawei P10 test aparatu

Huawei P10 test aparatu

Huawei P10 test aparatu

Huawei P10 test aparatu

 

Poznaliście już 5 powodów, za które pokochałam tego smartfona. Jestem, a właściwie byłam nim zachwycona! Największą wadą okazał się brak odporności na wodę, nie zdążyłam zgrać praktycznie żadnych zdjęć, stąd tak ich mało… Dziś posiadam nowszy model – Huawei Mate 10 pro. Ten jest wodoodporny 🙂 Już niedługo podzielę się z wami moją opinią.

 

A wy co myślicie o fotografii smartfonami? Dajcie znać w komentarzach!

 

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na facebooku.


 

 

 

 

 


O mytravelblog

Witaj! Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • Masz racje swietna jakosc zdjec, mysle ze mojemu iPhonowi 7Plus daleko, daleko do takiego wyniku 😉

  • Patrycja Czubak

    Zdjęcia są imponujące. Sama niedawno zakupiłam Huawei, jestem ciekawa, jak u mnie się sprawdzi 🙂

  • Zgadzam się w 100%. Żaden telefon nigdy nie zastąpi dobrej lustrzanki. Nie ma co się łudzic 🙂 ale jest fajną alternatywą do codziennej fotografii. Aparatu nie mam przy sobie cały czas, a telefon tak 🙂

  • Słyszałam o tym aparacie dużo dobrych opinii, ale sama testowałam Samsung S7 i byłam nim zachwycona. Ogólnie uwielbiam robić zdjęcia telefonem, chociaż zawsze zabieram też ze sobą lustrzankę na wypady czy podróże. To jest zupełnie inny rodzaj fotografowania, bez którego nie wyobrażam sobie swojego życia 😉 Ale bez zdjęć z telefonu nie liczą się żadne wakacje – teraz zastanawiam się nad kupnem drukarki do telefonu, by bezpośrednio drukować zdjęcia. Testowałaś może jakiś taki model?

    • Niestety nie testowałam nigdy takiej drukarki. Ale zaciekawiłaś mnie nimi i na pewno popatrzę na te urządzenia 🙂

  • Rzeczywiście te zdjęcia w ciemności robią wrażenie. Ja zastanawiałam się na Iphonem, teraz pomyślę też nad huawei 🙂

  • Karolina – Łap psie rady

    Niby mam swojego wysłużonego lg,ale zdjęcia robi fatalne. Jedyny plus jest taki,ze bateria dość dlugo trzyma. Jednak wiem,ze moj kolejny telefon będzie ze znacznie lepszym aparatem. A jak jest z baterią w tym modelu? Nie ukrywam,ze mnie zaciekawiłas, zdjecia są bardzo ladne i chyba sobie poczytam coś więcej na jego temat.

    • szczerze mówiąc długo się nim nie nacieszyłam, bo mi się utopił…. ale bateria trzymała dość sporo jak na moje używanie 🙂 Plusem było ładowanie od 0 do 100% w godzinę 🙂

  • Daria Kastrau

    Ja mam teraz w posiadaniu P9 i jestem mega zadowolona. Wszystkie zdjęcia które można znaleźć na moim blogu są zrobione właśnie tym telefonem. Wcześniej pracowałam na HTC, ale porównując parametry i ceny, P9/10 wymiata. Pewnie za rok kupię kolejny model tej marki 🙂

    • ja również póki co zostaje jej wierna i teraz mam Mate 10 pro 🙂 Jestem nim jeszcze bardziej zachwycona 🙂

  • Swego czasu zastanawiałam się nawet nad zakupem tego telefonu. Ostateczne jednak zdecydowałam się na iPhone’a. Ale masz rację zdjęcia nocne wyszły Ci świetnie.

  • Katarzyna Maniszewska

    Ogólnie jestem fanką fotografii, więc wybierając telefon również kierowałam się dobrym aparatem. Ostatecznie okazało się, że nie potrafię robić nim zdjęć 😀 teraz bardzo rzadko korzystam z aparatu w telefonie, na rzecz sprytnego Olympusa, z którego od razu mogę zrzucić zdjęcia na telefon 🙂

  • Dużo słyszałam o tym telefonie pozytywnego jak i o samej marce. Zastanawiam się nad właśnie tym modelem a Iphonem 7, bo Samsung już mnie kompletnie denerwuje.

    • ja o Iphonach nie wiem niestety nic… teraz mam Huawei Mate 10 pro i jestem nim zachwycona jeszcze bardziej 🙂

  • traveLover

    Mocne argumenty 🙂 Ja jestem fanką Iphone’a. Dla mnie radzi on sobie często lepiej ze światłem i trudnym wnętrzem, niż nie jeden aparat.

    • Na pewno tak jest 🙂 Chociaż ja nigdy nie miałam do czynienia z Iphonami, za to z wieloma tragicznymi aparatami już tak 🙂

  • ja mam P9 lite i tez jestem mega zadowolona, pierwszy telefon jaki spełnia moje oczekiwania i robi ładne zdjęcia 🙂

  • A jak inne parametry? Jak pamięć, jakość video, no i cena? 🙂

  • O…. kolejny kamyczek do koszyczka, żeby człowiek podjął w końcu decyzję! 😉 Dzięki!

  • Ja akurat mam Honora, jest od Huawei i sprawuje się bardzo dobrze, zwłaszcza pod kątem fotografii, która jest dla mnie dosyć istotna, mimo że mam swoją lustrzankę. Telefon mam już 1,5 roku i jakbym miała myśleć nad kolejnym to na 100% byłby to produkt Huawei/Honor. Nigdy mnie nie zawiódł, dlatego rozumiem Twój punk widzenia i Twoją opinię. 🙂

  • Marta

    Też mam P10 i jestem mega zadowolona ze zdjęć. 🙂
    Chociaż czasem przeszkadza mi, że rozmycie z przedniego aparatu włączane jest automatycznie.

    • to prawda, ale ja uważam, że to plus 🙂

      • Marta

        To zależy. Jak robię „grupowe selfie”, to osoby poza centrum są rozmazane. 🙁

        • a w takiej sytuacji to faktycznie, ale spróbuj zwiększyć przysłonę, powinno wyjść ok – tak myślę, choć nie testowałam.