Magiczna Plaka i Bajkowa Anafiotika, czyli jak dać się oczarować Atenom 26 komentarzy


 

 

 

Plaka to historyczna dzielnica Aten, która rozciąga się u podnóża majestatycznego Akropolu. Zna ją każdy, kto był w Atenach, bo jest obowiązkowym punktem dla każdego turysty. To również najbardziej żywiołowa część tego miasta. Nas klimat Plaki pochłonął bez reszty. Podczas naszego krótkiego pobytu większość wieczorów spędzaliśmy w tej dzielnicy, której neoklasyczna zabudowa i ciasne uliczki dają wytchnienie od zakorkowanych ulic miasta.

 

Magiczna Plaka

Plaka to, moim zdaniem, jeden z najbardziej malowniczych rejonów Aten. Znajdziemy tu kamienice z XVIII wieku, wiele sklepów, restauracji, kościołów i muzeów. Większość ulic jest tu wyłączona z ruchu samochodowego i zastąpionych długimi deptakami dla licznych turystów. Niezwykłego klimatu i uroku dodają jej z całą pewnością ciasne, kręte uliczki, wśród których czekają na nas liczne knajpki, kawiarenki i sklepiki z pamiątkami.

Ulicami Plaki snuliśmy się niemalże każdego wieczoru. To wspaniałe miejsce na spacery, mimo tego, że ludzi jest tutaj niemało. A w restauracjach rozkoszowaliśmy się cudowną, tradycyjną, grecką kuchnią.

Jednak Plaka to nie tylko miejsce na spacer, odpoczynek i zakupy. Całą dzielnicę otaczają pozostałości budowli sprzed wieków. Atmosfera Plaki przypomina o wpływach muzułmańskiej Turcji i prawosławnej kultury Grecji. Dodatkowymi atrakcjami tej dzielnicy są XIX wieczne kościoły i znacznie skromniejsze, średniowieczne, bizantyjskie świątynie, a także liczne muzea.

 

Plaka Ateny

Plaka Ateny

Plaka Ateny

Plaka Ateny

Plaka Ateny

Plaka Ateny

Plaka Ateny

Plaka Ateny

 

Muzea Plaki

Co prawda na Place nie znajduje się żadna z wielkich atrakcji miasta, za to nie brak tutaj rozmaitych, niewielkich placówek muzealnych. Nam co prawda zabrakło czasu, aby je zobaczyć, jeśli jednak wy znajdziecie go więcej, to do wyboru macie:

  • Muzeum Żydowskie – opowiadające o historii Żydów w Grecji (Nikis 39, Plaka),

  • Muzeum Frissirasa – obejmujące obrazy i rzeźby współczesnych twórców greckich i zagranicznych (Monis Asteriou 3, Plaka),

  • Muzeum Kanellopoulosów – zawierające ofiarowane państwu zbiory sztuki od czasów prehistorycznych (Theorias, Monastiraki),

  • Muzeum Greckiej Sztuki Ludowej – z imponującą kolekcją zbiorów sięgających do 1650r. (Kydathineon 17, Plaka),

  • Muzeum Greckich Ludowych Instrumentów Muzycznych (Diogenous 1-3, Plaka)

Bajkowa Anafiotika

Nas jednak najbardziej przyciągała, znajdująca się wzdłuż północno – wschodnich zboczy Akropolu, Anafiotika. To jeden z największych skarbów Plaki i w ogóle całych Aten. Bajkowe, magiczne miejsce, które pozwala przenieść się na chwilę z zatłoczonego, wielkiego miasta, na jedną ze spokojnych, greckich wysp.

Anafiotika jest po prostu niewielkim skupiskiem małych domków. Co więc tu tak czaruje? Co tworzy tutejszy, mały świat? Ich białe ściany, kontrastujące z jaskrawymi kolorami drzwi i okiennic. Zdobienia, misternie kutymi i malowanymi przez właścicieli, detalami. Kręte, wąskie uliczki pełne wszędobylskich kotów, prowadzące do licznych, romantycznych zaułków. Ogrody pełne pnączy kwitnących kaskad jaśminów i róż. Nic dziwnego, że Anafiotika w Grecji postrzegana jest jako enklawa klimatu cykladzkiej wyspy.

Wejść do tej bajecznej krainy możecie z końca ulicy Statonos, niedaleko kościoła Św. Jerzego na Skale.

PS. Rozładował nam się aparat – nie popełnijcie tego samego błędu 🙂

 

 

 

A ktoś z Was dotarł do Anafiotiki? Dajcie znać w komentarzach, jak wam się podobała, albo pochwalcie się swoimi zdjęciami!

 

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na facebooku.


 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


O mytravelblog

Witaj!
Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • Agnieszka Lewandowska

    Nie byłam w tej lokalizacji, ale też jestem zauroczona Grecją a w szczególności Kretą, byłam kilka laty temu i moja miłość do tego miejsca nadal trwa 🙂

  • Beata Cygan

    Pięknie, przekonałaś mnie, żeby wpisać na listę miejsc do zobaczenia 🙂

  • PhiloCaro

    W Atenach jeszcze nie byłam ale już wiem jaki jest mój następny kierunek! Wszystko wygląda magicznie, aż mam ochotę od razu zapakować walizkę i lecieć!

  • Haha, PS mnie rozbawiło – to już największy strach podczas wakacji!

    Miejsce wydaje się przecudowne, u mnie teraz taka pogoda, że jeszcze chętniej bym pojechała. Byłam w Grecji, ale do Aten jeszcze nie trafiłam, chyba muszę to nadrobić 🙂

    • Hehe, tu się nie ma z czego śmiać, ja mało depresji nie dostałam 😉 A Ateny odwiedzić na pewno warto 🙂

      • Wcale się nie dziwię! Ja zawsze staram się mieć telefon i zapasowe baterie w zanadrzu! 😉

  • Magda

    Na studiach poznałam Greka o polskich korzeniach, który uwielbiał opowiadać o Atenach, swoim rodzinnym mieście 🙂 I od tamtej pory marzę, by zobaczyć Grecję. Plany są na przyszły rok! 🙂
    Magda, http://www.sewama.pl

  • Dałam się oczarować natychmiast, wspaniałe wspomnienia zgromadziłam, dziś chętnie do nich powracam. 🙂

  • Dużo czasu nie potrzeba, by dać się oczarować Atenom:)

  • Czas jechać 😀

  • Jak tam bajecznie kolorowo! 🙂 Trochę jak wyprawa do zaczarowanego świata, który znamy jedynie z filmów.

  • Ateny to magiczne miasto, które zachwyca historia. Świetny wpis 🙂

  • Ale mi przypomniałaś! Anafiotika jest niesamowita! Szczególnie jako kontrast do Plaki, gdzie niestety jak dla mnie było za dużo ludzi, a za zakrętem ulicy….. cisza…… spokój…. i zero turystów! Naprawdę klimat Santorini, łącznie z kotami 😉
    https://uploads.disquscdn.com/images/6b889b5006bc1546faf8b333df7d94c61789fbccf44b38c3128b52f8c75d0fda.jpg =

  • Ola Furman

    Anafiotika – to najpiękniejsze miejsce w Atenach, które zarówno z dołu jak i z góry [Akropol] wygląda wspaniale. Przypadła mi do serca od pierwszego wejrzenia. Zwłaszcza, że za pierwszym razem trafiłam tam o zachodzie słońca. Gdyby nie ten uroczy skarb, to miasto byłoby mało porywające – oczywiście pomijając starożytne pozostałości. To taka uwaga dla planujących odwiedzić Ateny: współczesne miasto nie jest porywające. Ateny pociągają swą historią i jej pozostałościami.

    • zgadzam się z tym stwierdzeniem! A mnie kusi, żeby odwiedzić je raz jeszcze – przez tą perełkę oczywiście. I tym razem z naładowanym aparatem :))