Nad Bałtykiem – Półwysep Helski 37 komentarzy


 

 

O tym, że Polska jest piękna, nie muszę chyba nikomu przypominać. Mamy tu wszystko, czego można chcieć. Góry, lasy, jeziora, rzeki oraz morze. I to na morzu właśnie dziś chciałabym się skupić. Wszyscy wiemy, że nasze plaże są wyjątkowe, że nad Bałtykiem każdy może znaleźć coś dla siebie. Nadmorskie miejscowości mogą być zarówno ciche i spokojne, jak i mocno imprezowe. Miłośnicy sportów wodnych również nie będą tutaj narzekać na nudę. Praktycznie każdego roku staramy się spędzić kilka wakacyjnych dni nad naszym morzem. A ostatnio szczególnie upodobaliśmy sobie Półwysep Helski.

Półwysep Helski

To, przez kilka ostatnich lat, cel naszych nadbałtyckich wakacji. Jest on ograniczony wodami Bałtyku i Zatoki Puckiej. Jak dla nas, to jeden z ciekawszych rejonów nad polskim wybrzeżem. Mamy tu wszystko, czego nam potrzeba. Krajobraz tworzą tu malownicze wioski, pola i łąki oraz lasy, chronione w Nadmorskim Parku Krajobrazowym. Co prawda jeździmy tylko na kilka dni, na totalny odpoczynek, jednak region ten obfituje w zabytki. Znajdują się tu średniowieczne kościoły, sanktuaria, zamki oraz muzea. My pokochaliśmy to miejsce głównie za piękne plaże, sporty wodne, urocze zakątki i życie nocne.

 

Dlaczego warto wybrać Półwysep Helski?

Znajdziesz tu i Morze i Zatokę – czyli będziesz miał możliwość wyboru. Półwysep z jednej strony otacza Morze Bałtyckie, a zaraz obok płytka i ciepła Zatoka Pucka. Kiedy na morzu pojawiają się prądy tak zimne, że stopę ciężko włożyć, wystarczy przejść na drugą stronę i można cieszyć się cieplutką wodą. 

Zobaczysz piękne plaże – które, w niektórych miejscach, mają nawet kilkadziesiąt metrów szerokości. Warto zejść z głównego szlaku i przejść się spacerem dalej, gdzie czekają na nas dzikie, praktycznie puste plaże.

Będziesz podziwiać niesamowite krajobrazy – bo w końcu, mający 34 km długości, i od 150 m do 3 km szerokości, teren stanowi część Parku Narodowego. Krajobrazy i przyroda Helu dają wytchnienie wszystkim, którzy są zmęczeni miejskim, zabieganym życiem. Pełno tu urokliwych krajobrazów, od wspaniałych plaż, poprzez zielone tereny leśne, po wysokie i strome klify.

Spędzisz aktywne wakacje – możliwości masz wiele, nawet bardzo wiele. Windsurfing, kitesurfing, żagle, wyprawy łodziami czy rowerkami wodnymi. Czasem zdarzają się tutaj i surferzy (serio, widziałam… chociaż to chyba nie są najlepsze warunki na tego typu sport). A poza atrakcjami wodnymi, czeka na was sieć ścieżek rowerowych z najpopularniejszą trasą wzdłuż Zatoki aż do samego Helu, loty paralotniami, a nawet skoki ze spadochronem.

Łatwo tu dojedziesz – dzięki autostradzie A1 dotarcie tutaj z wielu regionów Polski jest bardzo łatwe i szybkie.

 

Ulubione miejscowości Półwyspu Helskiego

Władysławowo – To duże, popularne miasto, położone u nasady mierzei Helskiej. Pomimo tego, że nie specjalnie je lubimy, to jednak tam przeważnie rezerwujemy kwaterę. Przyczyna jest prosta – cenowo tam właśnie wychodzi najkorzystniej. Obowiązkowo blisko stacji kolejowej, którą bardzo szybko dostaniemy się w dalsze zakątki cyplu. Władysławowo ma jeszcze jeden duży plus. Tu zawsze coś się dzieje. Jest wesołe miasteczko, są koncerty, kabarety, jest mnóstwo lokali, pubów i dyskotek. Plaża też jest, ale raczej nie polecam. Tłumy ludzi wyruszają na nią już o 6 rano, więc po 10 nie ma gdzie szpilki wsadzić. Zdecydowanie lepiej odjechać kawałek dalej i cieszyć się błogim spokojem.

 

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

 

Chałupy –  Ta niewielka wieś rybacka to główny cel naszych przyjazdów na półwysep. Ha, i nie mam tu na myśli słynnej plaży… 😉 Chałupy to uznany ośrodek kite i windsurfingowy, a takie sporty to świetna przygoda i zabawa. Zatoka Pucka to idealne miejsce do nauki tych sportów. Działa tu mnóstwo szkółek i wypożyczalni sprzętu, woda jest płytka, a i wiatr jak należy. Naprawdę warto spróbować. Cena kursu windsurfingu, za 5 godzin z instruktorem i 3 godziny samodzielne, to około 450 zł.

 

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

 

Jurata – Ten niewielki kurort, położony w starym sosnowym lesie, to idealne miejsce na romantyczne spacery. Już w okresie międzywojennym Jurata była uznawana za najbardziej luksusowy i renomowany polski kurort. Uwielbiam to miejsce, a zwłaszcza, znajdujący się tam, zadbany deptak i piękne, białe molo z malowniczym widokiem na Zatokę. Mogłabym spędzać na nim wszystkie wieczory, delektując się wspaniałą kawą i upajać się efektowną scenerią.

 

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

 

Hel – to z kolei moje ukochane miejsce na plażowanie. Mało ludzi, ciepła woda, spokój i te widoki. Ta plaża to nasz bezkonkurencyjny numer jeden! Poza tym znajdziecie tutaj ulicę Wiejską, na której znajduje się przedwojenna zabudowa. Ryglowane domki i niskie chałupy rybackie, a w nich sklepiki z pamiątkami i sympatyczne knajpki. Ogromną atrakcją jest także tutejsze fokarium, należące do stacji morskiej Uniwersytety Gdańskiego.

 

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

Półwysep Helski Atrakcje

Uwaga na korki

Półwysep ma niestety jedną, dość dużą wadę.. Ciągnące się kilometrami korki. Kilka razy wybraliśmy się z Władka na Hel autem, ale to porażka i zdecydowanie nie polecam. Samochód zostawiamy pod kwaterą i przesiadamy się w pociąg. Będzie szybko, tanio, bezstresowo, a i piwko zimne można będzie wypić. W końcu to wakacje!

 

A co wy sądzicie o Półwyspie Helskim? Dajcie koniecznie znać w komentarzach!

 

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na facebooku.


 

 

Zapisz

Zapisz


O mytravelblog

Witaj! Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • Ewa

    Po Twojej relacji zaczynam żałować, że nigdy tam nie byłam.

  • Ja nad polskim morzem byłam ostatnio….11 lat temu 🙁 Tak to tylko góry, a jeśli morze, to poza granicami PL. Chętnie wybrałabym się nad Bałtyk, nawet na kilka dni. Muszę w przyszłym roku coś zorganizować.

    • Polecam! My każdego roku trochę morze, trochę góry, ale fakt, najwięcej wyjazdów w roku to zagraniczne… Ale wszystko trzeba zobaczyć 🙂

  • Ładnie, lata już nie byłam nad morzem 🙂

  • Fajne zdjęcia 🙂 My na hel zwykle robimy wycieczkę jednodniową – wraz z rejsem statkiem z gdańska 🙂

  • Nie ma to jak Bałtyk! Sama wróciłam nad morze po roku emigracji i to była najlepsza decyzja ever 🙂

  • Rozpędziłem się z oglądaniem zdjęć i Władysławowo wyglądało trochę jak Las Vegas. 😉

  • Można jeszcze rowerem 😉 My tak w tym roku sie przemieszczalismy zwiedzając i odkrywając te okolice. Byliśmy tu pierwszy raz

    • a no jasne, że można 🙂 Planujecie powrót w tą okolicę, czy raczej jednorazowo?

      • Na pewno, bo nie wszystko obpedałowaliśmy 🙂 Jako bazę wypadową mieliśmy Swarzewo, a do Władysławowa pedałowaliśmy sobie na śniadanka co rano 😉

        • Brzmi super 🙂 Chyba następnym razem też przesiadziemy się na rowery 🙂

          • Polecam, tym bardziej, że zaplecze ścieżek rowerowych jest naprawdę dobre. Z Władysławowa jest ścieżka na Hel i do Pucka również 🙂

          • Dziękuję bardzo za informacje! Na pewno z nich skorzystam 🙂

  • damian211289

    Na Helu nie byłem już kilka ładnych lat, ale na przyszły rok planuję pieszą wędrówkę wzdłuż wybrzeży półwyspu. Jest kilka punktów na helskiej mapie, które chcę ponownie (i pierwszy raz) odwiedzić. 😉

    Pozdrawiam,
    Damian

  • Byłem kilka razu i chociaż Hel jest trochę festyniarski to muszę przyznać, ze ma też swój urok.

  • 22 lata życia i wciąż mnie na Helu nie było!

  • Ostatni raz nad polskim morzem byłam jakieś 8 lat temu. Czas to zmienić. Z roku na rok się zabieram za wycieczkę w tamte rejony, ale zawsze coś wypadnie i tak tygodnie, miesiące i lata mijają. Z samochodem zawsze jest taki problem, wieczne, kilometrowe korki. I to nie tylko nad morze, ale w góry również.

  • Pięknie 🙂 Jak ja dawno tam nie byłam 🙂 Magiczne zdjęcia i Twój wpis przeniosły mnie choć na chwilę do Polski i zabrały w tę niezwykłą podróż 🙂 Dziękuje bardzo i pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Adrianna Andrzejewska

    Na Helu byłam już kilka razy. Człowiek tak blisko mieszka, a w wielu miejscach, które są koło niego nie był. Zamiast wyrywać się za granicę koniecznie trzeba zwiedzać Polskę i docenić bogactwo kulturowe.

  • Kocham Hel, ale wjazd i wyjazd z niego to istne piekło…

    • to prawda… raz tylko wybraliśmy sie tam autem. Potem zostawialismy samochod pod kwatera i juz tylko pociagiem 🙂

  • Nasze pierwsze dłuższe wakacje z maleńka Werka to Jastarnia właśnie. Dlatego myśl o półwyspie Helskim zawsze wywołuje u mnie uśmiech i same dobre wspomnienia:) Pięknie tam i chętnie bym wróciła.

    • Takie cudowne wspomnienia są bezcenne 🙂 Nie dość, że pierwszy wyjazd to jeszcze w tak urocze miejsce.. 🙂

  • Korki na półwyspie to jakiś koszmar i pociąg jest wtedy najlepszym rozwiązaniem. Chociaż już wielu się o tym przekonało i niekiedy ciężko znaleźć w pociągu wygodne miejsce, nawet do stania.
    Jeśli o plaże się rozchodzi, to ja polecam Chałupy. Większość wczasowiczów w Chałupach przebywa nad zatoką, natomiast po drugiej stronie ulicy, plaża świeci pustkami. I nie, to nie jest ta słynna plaża. Plaża nudystów znajduje się trochę dalej na wschód.

    • na tą plażę w Chałupach zdarzało nam się chodzić i faktycznie jest tam pusto. Bez problemu można znaleźć sobie miejsce przy brzegu morza 🙂 A pociągi fakt, są bardzo zatłoczone, ale zawsze dało się jakoś wepchnąć 🙂

  • Ach, wspomnienia! Pociągiem z Wro aż do Helu, cała noc! Te dzikie plaże, szerokie, piaszczyste, piękne…. mimo, że było deszczowo to i tak miejsce zapadło w pamięć 🙂