Jak sobie radzić ze złością i szybko odzyskać spokój 32 komentarze


Chociaż jestem z natury osobą, którą ciężko wyprowadzić z równowagi, to jednak zdarzają się takie sytuacje, kiedy myślę, że wyjdę z siebie i już nie wrócę. Taki stan uniemożliwia jasne myślenie i podejmowanie dobrych decyzji, przez co często popadamy w jeszcze większą frustrację. Tworzy się błędne koło. Wiadomo, że złych emocji nie da się w życiu uniknąć. Pytanie co zrobić, żeby się uspokoić i szybko dojść do siebie.

1. Aktywność fizyczna dobra na wszystko

Kiedy dopada nas gniew, wściekłość, frustracja musimy się na czymś wyładować. Dobrze, żeby nie był to osobnik, który akurat jest pod ręką. Lepiej dać upust złości poprzez sport. Idź więc na siłownie, pobiegaj, wybierz się na rower czy rolki, albo poćwicz przed telewizorem. Po 20 -30 minutach wysiłku fizycznego złość będzie jedynie mglistym wspomnieniem.

 

2. Pomedytuj na dzień dobry

Medytacja nie jest prosta, ale naprawdę skuteczna. Jeśli wejdzie nam w krew, dużo rzadziej będziemy narażeni na wpadanie w irytację. Wystarczy kilka minut dziennie, aby odzyskać spokój i harmonię.

Jak to zrobić – włącz muzykę relaksacyjną i usiądź lub połóż się wygodnie. Zamknij oczy i skup się na oddechu. Oddychaj przez nos, spokojnie i zwróć uwagę na pełen wydech. Rozluźnij się i nie myśl o niczym, choć to wcale nie łatwe. Po takiej sesji poczujesz, że uszło z Ciebie całe napięcie.

 

3. Weź głęboki oddech

Nie tylko podczas medytacji, ale też w sytuacji kiedy ogarnie Cię złość pomyśl o oddechu. Usiądź i przez chwilę głęboko oddychaj. To naprawdę pomaga.

 

4. Unikaj toksycznych ludzi

Czyli takich, którzy ciągle Cię denerwują, a wręcz masz wrażenie, że specjalnie chcą Cię sprowokować. Jeśli nie możesz ich unikać, to po prostu stań się na nich obojętny. Przestań się przejmować, spędzaj z nimi jak najmniej czasu. Nabierz dystansu do tego co mówią. Na początku pewnie będzie trudno nauczyć Ci się ich ignorować, ale z czasem stanie się to coraz łatwiejsze.

5. Przewietrz się

Wyjdź na powietrze, pójdź na krótki spacer i poukładaj sobie wszystko w głowie. Być może dojdziesz do wniosku, że twoja wściekłość jest zupełnie nieadekwatna do jej przyczyny. Daj sobie czas, żeby ochłonąć.

 

Na mnie te sposoby zawsze działają, kiedy coś mnie wyjątkowo zirytuje. Wdrożenie w życie ćwiczeń oraz medytacji na stałe sprawi, że złość ogarniać Cię będzie niezwykle rzadko. Jeżeli jednak zdarzy Ci się zezłościć do tego stopnia, że masz wrażenie, że nic już nie pomoże, to zdradzę Ci jeszcze jedną, sekretną metodę. Pamiętaj tylko, żeby najpierw spróbować wszystkiego innego, a dopiero na końcu sięgnąć po ten środek ostateczny – po czekoladę… w końcu złość piękności szkodzi, więc wszystkie chwyty dozwolone 🙂

 


Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na Facebooku.

 


O mytravelblog

Witaj!
Mam na imię Ania i pochodzę z Warszawy. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale moją największą w życiu pasją są podróże i fotografia. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, poglądy, smaki i zapachy. Od kilku lat realizuję moje podróżnicze marzenia, których z każdym dniem przybywa mi coraz więcej.

  • Anna Rozdejczer

    Dla mnie kojąca jest modlitwa – to taka moja medytacja z panem Bogiem. Co do czekolady zgodzę się w stu procentach, warto mieć ją pod ręką! 🙂

    • wspaniale 🙂 to cudowne jak człowiek może znaleźć spokój w modlitwie . A czekolada to lek na całe zło 😉

  • Agnieszka

    A ja kiedy jestem wkurzona, lubię pojeździć sobie autem, tak po prostu przed siebie, wtedy jakoś zapominam o tym co mnie wkurzyło 🙂

  • Marta Kluczna

    O tak. ToksycZni ludzie to nie tylko straszne wampiry, ale i denerwujące osoby. Czasami pi rozmowie z takim człowiekiem nie chce się nic i bez powodu chodzimy poddenerwowani. Świetne sposoby na opanowanie i zachowanie spokoju w kryzysowych sytuacjach 😉

  • Podoba mi się, że nie namawiasz do rozprawienia się ze złością na zasadzie „zniszcz kartkę papieru”. Na mnie to jakoś nigdy nie działało, a wręcz pogarszało sprawę, bo tylko mocniej się frustrowałam. Proponujesz sposoby na uspokojenie się i załagodzenie swoich odczuć, a to moim zdaniem zdecydowanie dobry kierunek. 🙂
    Kiedy jestem zła to też często zabieram się za sprzątanie – to chyba ten sam czynnik, który działa kojąco przy ćwiczeniach fizycznych. 🙂

  • Głęboki oddech – takie proste a takie skuteczne! Często sytuacje, które nas złoszczą są poza naszą kontrolą. Kilka głębszych oddechów i od razu wraca nam jasność myślenia – możemy sobie wtedy przypomnieć, że choć nie możemy kontrolować sytuacji, to możemy zadecydować jak na nią zareagujemy 😉

  • The Blond Travels

    Aktywność fizyczna na pewno dobrze robi na nerwy. Dla mnie mała przebierzka to zawsze jak medytacja. Jest czas, żeby pomyśleć, pobyć sama ze sobą i poukładać sobie wszystko w głowie.

  • Aktywność fizyczna to jest cud nad Wisłą. Wg mnie to chyba jedyna rzecz, która potrafi zadziałać nawet pomimo początkowego negatywnego nastawienia. Bo chociazby unikanie toksycznych ludzi jest trudniejsze i wymaga trochę samozaparcia i poukładania sobie pewnych rzeczy w głowie, żeby to unikanie do życia wprowadzić. A sport… prosto, łatwo i przyjemnie 😉

  • Aktywność to jest chyba najlepsze rozwiązanie i podejrzewam, że wielu ją stosuje… Ja czasami mam tak, że jak mnie czasem coś wkurzy, to sprzątam aż się błyszczy 😀 Normalnie nie jestem fanką wielkich porządków tylko to co konieczne 😉

  • Również jestem za aktywnością, bieganie szczególnie pomaga mi rozładować emocje 🙂

  • Nie bez przyczyny dawniej mówiło się: „najlepsza na kaca jest praca”. [niezależnie jaki rodzaj kaca mamy na myśli]

    Po prostu wysiłek pozwala szybko „wyparować” złym emocjom.

  • Uwielbiam medytować, ale raczej wieczorem niż rano 🙂

  • przydatne porady, szczególnie aktywność fizyczna pomaga się „poukładać”

  • Natalia Walczak

    Dla mnie dobrym sposobem na zlosc jest tez sprzatanie, najlepiej takie polaczone z darciem czegos na kawalki 😉

  • Jako że praktykuję jogę, to mogę potwierdzić, że medytacja i wysiłek fizyczny rzeczywiście są dobre na wszystko, w tym na złość, stres. Mi też bardzo pomagają spacery albo po prostu wolne picie herbaty. Wtedy oczyszczam umysł, staram się uspokoić i zastanowić się, czy w ogóle jest się o co denerwować ;).

  • Przysłowiowe liczenie do dziesięciu, na niewiele się zdaje w moim przypadku, dlatego bardzo chętnie posiłkuję się aktywnością fizyczną jako antidotum na zło. 🙂
    Bookendorfina

  • Czarna Skrzynka

    Bieganie! U mnie działa 🙂 Natomiast wszelkie techniki medytacyjne można było o kant …. rozbić 🙁 Chyba jestem dziwny jakiś…. 🙂 Reszta porad… jak najbardziej! Pozdrawiam!

  • U mnie aktywność fizyczna na świeżym powietrzu pomaga:). Czasem też próbuję ugryźć się w język i odczekać chwilę aż mi emocje opadną zanim się wypowiem lub odpowiem, kiedy jestem zła:).

  • Świetne rady – najbardziej do mnie przemawia medytacja, wysiłek fizyczny i obracanie się w pozytywnym towarzystwie! 🙂

  • Zauważyłam, że w nerwach odruchowo zaczynam sprzątać, to pewnie zalicza się do tej aktywności fizycznej 😀